kategoria: szlaki / zagranica


do strony z opisem rejonu

Locja rzeki Umba

autor: Andrzej Szaga (aszaga@alpha.net.pl)

(na podst. locji D. Kuwalina zamieszczonej na http://lib.ru/TURIZM )

Informacje o autorze pierwowzoru opisu znajdują się w oryginale dokumentu. Tłumaczenie uzupełniłem o moje obserwacje podczas spływu. Szczegółowość, miejscami nadmierną, opisu bystrzy i polecanego sposobu spłynięcia, tłumaczę chęcią, nie tyle wyręczenia następców w analizie bystrzy, co takiego naszkicowania charakteru i trudności, by każdy chętny do powtórzenia tej trasy miał wyraźny obraz rzeki. Uwagi dotyczące nie/konieczności oglądu niektórych bystrzy są adresowane do doświadczonych kajakarzy lub wyposażonych w sprzęt, na którym bystrza do WW II nie przedstawiają zasadniczych trudności (katamarany, rafty, niektóre kajaki dmuchane). Bystrza wspomniane w tekście, co do których nie podano wyceny w skali WW, nie są kwalifikowane. Uwagi dotyczące sposobności asekuracji dotyczą wyłącznie asekuracji z brzegu z wykorzystaniem rzutki. Możliwości asekuracji z nurtu należy rozpoznać samodzielnie.

Wstęp

Umba (mapa - 500KB) to system jezior połączonych rzeką, która stanowi ok. 20% trasy. Rubikonem jawi się przewiosłowanie poza horyzont Kanoziera. Przy silnym wstecznym wietrze, praktycznie niemożliwe. Za Kanozierem rzeka płynie trzema odnogami. Szybciej płynie się po Rodwindze, piękniej po Nizmie, lub, z przyjemnością przepłynięcia jeszcze jednego 10-kilometrowego jeziora, po Kicy (zapewniam, że po przewiosłowaniu Kanoziera, wariant ten nie wydaje się być pociągający). Następnie poszczególne odnogi rzeki łączą się i Umba wpływa do Morza Białego. Interesującym zakończeniem przygody może być pobyt wśród przyjemnych i pięknych morskich zatok. Rzeka płynie niemal wyłącznie przez lasy, często podmokłe (problem biwaku!). W sierpniu dużo jagód i grzybów. Łowienie ryb w tej tarliskowej rzece łososia jest zabronione. Zezwolenie można uzyskać w rybochranie w Murmańsku. Kontrole nie są rzadkością. Mandat za łowienie bez pozwolenia kosztuje na ogół około 150rubli (5$). Pozwolenie niewiele więcej. Poziom wody w rzece, za przyczyną "regulowania" go przez mnóstwo jezior, nie zmienia się więcej niż 1-2cm na dobę. Czasami, tuż poniżej jezior, poziom może się zmieniać za przyczyną wiatrów wpychających wodę w wypływy rzeki. Długość opisanej trasy wynosi około 140km. Początek wszystkich progów i bystrzy jest dobrze widoczny z napływu. Zatrzymanie się i ich ogląd nie przedstawia problemu. Charakterystyczną cechą bystrzy jest, że trudności na ogół są w początkowych partiach, następnie maleją, a kończą się kamienistymi mieliznami.

dojazdy i wyjazdy

Dojazd: Na most na Umbie znajdujący się kilka kilometrów poniżej jej wypływu z Umboziera, można dojechać autobusem miejskim 107 z Kirowska, dwa razy na dobę o godz 6.00 i 17.00. Ceny biletów autobusów miejskich kursujących w rejonie Apatytów i Kirowska to kilka do kilkunastu rubli, plus 4-5r za sztukę bagażu. Taksówka na tej trasie kosztuje 150r za kurs. Prywatny bus około 300r. Linia kolejowa docierająca nad rzekę, niestety, wyłącznie towarowa. Dworzec kolejowy w Apatytach, na który dojeżdża się z Petersburga łączy z Kirowskiem autobus 101 (12+5rubli). Przesiadać się należy na przystanku przy poczcie w Kirowsku.

Odjazd: Z miejscowości Umba u ujścia rzeki, jeżdżą dwa autobusy dziennie do Kandałakszy (110km). O godz. 11.00 i 19.30(?). Cena biletu ok. 70rubli.

Awaryjne: Na trasie spływu możliwości powrotnego wydostania się są ograniczone. 1. Pieszo od pierwszego zrujnowanego mostu na jeziorze Kapustnym lub 2. Od mostu na jeziorze Dziedkowa-Lambina na wschód do drogi Inga Kirowsk. Próby marszu na przełaj przez tamtejszą lasotundrę, z racji mokradeł i trudności terenowych zdecydowanie odradzam. Na mapie zaznaczona jest drożyna łącząca porzuconą wieś Zaszejek na południowym krańcu Kanoziera z m. Pogost i Umba. Nie wiadomo na ile jest ona do przejścia, ale w okolicy Nizmieńskiego Paduna (tuż przed połączeniem się odnóg Umby) prezentowała się dobrze. Można nią dotrzeć pieszo do wspomnianych miejscowości. W m.Pogost nie powinno być problemu z wynajęciem okazji do Umby. W Pogoście do ośrodka turystycznego przyjeżdżają na połowy łososia Skandynawowie, więc cena może nie być niska. Większość spływów kończy swoje pływanie przy moście Umba - Kandałaksza (jest szansa na zatrzymanie przy nim autobusu bez uciążliwego marszu do Umby po asfalcie). Płynąc dalej, należy wypłynąć na morze, ominąć cypel i wpłynąć do sąsiedniej zatoki. Nią na północ wprost do centrum m.Umba z dobrym miejscem na przepakowanie się w odległości 50m od przystanku autobusowego(!). Przy Morskim Padunie znajduje się zakład rybny od którego można do m.Umby odjechać zakładowym autobusem, rezygnując ze spływania tzw. morskich progów.

Klasyfikacja przyjęta w locji

Dotychczasowa klasyfikacja trudności przyjęta w Rosji znacząco odbiegała od przyjętej w innych krajach. Doświadczenia rosyjskich kajakarzy na rzekach Europy, przywiodły do ogólnego wniosku, że od dotychczasowej skali rosyjskiej należy odjąć:

  • dla rzek z małym przepływem 1-2 stopnie.
  • dla rzek ze średnim przepływem 1 stopień.
  • dla rzek z dużym przepływem 0 stopni.

W locji podana jest zmodyfikowana w stosunku do wcześniejszych opisów Umby, klasyfikacja Kuwalina oparta o zachodnioeuropejski system oceny trudności. Autor locji ostrzega więc turystów, przed lekceważeniem niskich wycen zaprezentowanych w opisie.

Locja

Bystrze Ostrownoj - WW I/I+:

Próg znajduje się 3-4km poniżej wypływu rzeki z Umboziera. Startując od mostu, przy chęci przepłynięcia tego progu, należy pójść w górę rzeki około 1-1,5km po drodze na zachodnim brzegu. Początkowo podmokły teren, wkrótce się podnosi i można znaleźć dobre miejsca na obozowisko i rozpoczęcie spływu. Przy rezygnacji z przepłynięcia progu można startować albo: z kamienistej plaży tuż powyżej mostu (niedogodnie, ze względu na silny nurt w bezpośredniej bliskości filarów mostu). Albo: można pójść wspomnianą drogą w górę rzeki trzysta metrów. W pierwszym miejscu, gdzie droga zbliża się mocno do rzeki (na około 15-20m), znajduje się wyraźna ścieżka prowadząca na brzeg. Bardzo dogodne miejsce do startu i przyjemne miejsce na biwak. Dużo jagód i grzybów.

Bystrze Ostrownoj ma długość około 1 km. W miejscu tym niewielkie lesiste wysepki rozdzielają rzekę na kilka ramion, w których znajdują się płytkie bystrza. Najbardziej zasobne w wodę jest prawe ramię rzeki. Znajdują się w nim dwie niewielkie płyty (wys. 0,5m), przez które przelewa się woda tworząc średnich rozmiarów fale. Oba te miejsca można ominąć. Na końcu bystrza większość nurtu kieruje się pod prawy brzeg tworząc blisko metrowe fale wśród dużej ilości podwodnych głazów. Sposób płynięcia dowolny, ogląd niekonieczny. Bystrze polecane jest jako miejsce treningowe, dla opływania się, jako że następny próg Padun, jest najtrudniejszym miejscem na rzece.

Po dziesięciu minutach wartkiego płynięcia, rzeka przepływa pod mostami kolejowym i drogowym, pomiędzy którymi znajdują się na dodatek drewniane filary jeszcze jednego, starszego mostu drogowego, już nieistniejącego. Pod mostami szybkie bystrze. Kilkumetrowej szerokości, głębokie bystrzyny pomiędzy filarami, i zaraz za filarami płytkie kończące bystrze. Jest ono dogodne do ćwiczeń, ponieważ charakteryzuje się regularnym, wyraźnie zaznaczonym centralnym nurtem i cofkami po bokach.

Dalej 8km (ok1,5-2h), do progu Padun spokojne płynięcie rozlewiskami o stojącej wodzie, poprzedzielanymi łatwymi i krótkimi bystrzami.

Próg Padun (WW III/IV-):

Za kolejnym rozlewiskiem słychać wyraźny szum i widać bryzgi wody za przełamaniem. Z lewej strony dogodne, kamieniste plaże, do zatrzymania się i rozpoczęcia oglądu (OBOWIAZKOWO!). Długość progu ok. kilometra, spadek 10m. Próg składa się z 3 stopni. Ogląd, jak i asekuracja, na całej długości progu z lewego brzegu. Lewy brzeg wysoki i skalisty z bardzo dogodnymi miejscami biwakowymi.

1 stopień. Dwie nieregularne grzędy o spadku 2-2,5m tworzące mocne, nieregularne odwoje w poprzek całej rzeki z bardzo wąskimi lokalnymi przejściami. Przy lewym brzegu skała, oddzielająca część nurtu o szerokości ok. 4m od reszty rzeki. W głównym nurcie jest jedno miejsce, gdzie języki wody przerywające oba rzędy odwojów, znajdują się w niemal jednej linii. Trudno je dostrzec z napływu. W lewej, wąskiej odnodze pionowy próg wysokości 1m ze spienionym kotłem poniżej i odwój. 5m poniżej duży nadwodny głaz. Po 10m odnoga łączy się z rzeką. Asekuracja na głównym nurcie praktycznie niemożliwa, w lewej odnodze dogodna.

2 stopień. Dalej rzeka płynie bystro tworząc wysokie fale, które w zwężeniu na łagodnym zakręcie w lewo osiągają wys.1-1,5m. W zwężeniu tym znajdują się dwa odwoje. Jeden skośnie położony od prawego brzegu do środka rzeki i drugi, prostopadły do nurtu, w lewej jego części. Pomiędzy nimi stosunkowo szerokie przejście. Nieco dalej przy lewym brzegu znajduje się zatoczka z cofką, w której można zatrzymać się przed płynięciem trzeciego stopnia i przygładzić wzburzone włosy;-) Kilka metrów poniżej wspomnianych odwojów znajduje się skalny cypelek z którego możliwa niezbyt dogodna asekuracja tego miejsca.

3 stopień. Rzeka ponownie dzieli się skalistą wyspą na dwa ramiona. Tym razem wyspa leży u prawego brzegu oddzielając wąską i bardzo płytką odnogę omijającą cały 3 stopień. Odnoga ta wydaje się być łatwą, ale zbyt płytką do spływu. Stopień składa się z trzech rzędów odwojów. Pierwszy ciągnie się od lewego brzegu do środka rzeki. Tworzą go dwie następujące od razu po sobie grzędy głazów, za którymi słaby odwój o płytkiej cyrkulacji. Przy niskiej wodzie można osiąść na kamieniach. Zdarzają się zablokowane drzewa. Główna masa wody idzie na prawo od tych grzęd tworząc wąski, o imponującej sile, nurt z wysokimi falami i półtorametrowym pulsującym wałem przed płytą o spadku 1,5-2m, za którą silny odwój o głębokiej cyrkulacji (to w niego zasysa w razie wywrotki na poprzednich stopniach). To drugi z trzech odwojów. Ciągnie się on od wyspy do środka rzeki. Poniżej pierwszego odwoju i po lewej stronie wspomnianego centralnego nurtu bystry prąd znosi na lewo na skalisty cypel od którego ciągnie się kilka metrów ku środkowi rzeki trzeci, średniej wielkości odwój. Asekuracja na trzecim stopniu jest bardzo utrudniona, dogodna tylko z cypla na końcu trudności, a więc nie obejmująca najniebezpieczniejszego drugiego odwoju. Brzeg wyspy od strony rzeki, to pionowe skały o wysokości 5-7m, spadające wprost we wzburzone wody odwoju. Z tej racji skuteczna asekuracja z tego miejsca jest mało realna W tym to odwoju zginął w roku 75' 22-letni kajakarz, któremu na brzegu poświęcono obelisk: "Pamięci Dimy Samaszkina marzącego o pokonywaniu progów dalekiej Północy". Pozostałe odwoje Paduna, poza prawa częścią odwoju pierwszego stopnia, nie są już tak niebezpieczne(?) (wg wszelkich opinii w licznych rosyjskich relacjach ze spływów).

Poniżej 3 stopnia płytka, bystra woda.

Najprostsza linia płynięcia to pokonanie pierwszego stopnia w miejscu blisko wyspy gdzie języki wody przerywające linie odwojów pokrywają się w niemal jednej linii. Można tez spłynąć odnogą pomiędzy skałą a brzegiem. Trudnością tutaj, przynajmniej dla naszych dmuchaczy, okazały się problemy z rozwinięciem odpowiedniej prędkości i precyzyjnym napłynięciem na prożek (fot.). Wynika to z tego, że powyżej odnogi znajduje się kamienisty cypel z ciągnącą się od niego mielizną, wypychającą na środek rzeki. Bystry nurt utrudnia osiągnięcie właściwej pozycji napłynięcia. Dogodne miejsce progu jest wąskie na około 1-1,5m., jako że zarówno od skały, jak i od skalistego brzegu tworzą się silne, spienione odboje (co było przyczyną wywrotki). Dalej linia płynięcia dowolna, a w drugim stopniu najlepiej przejść pomiędzy odwojami. Płynąc przez trzeci stopień na dobrym manewrowo kajaku można ominąć wszystkie odwoje, płynąc najpierw skrajem pierwszej grzędy, a następnie w lewo, by ominąć płytę z drugim odwojem (b. mocny nurt!). Trzecia grzęda i odwój nie są trudne do ominięcia po prawej. Na bardziej przyciężkich środkach spływu, pokonanie siły nurtu niosącej na wał i odwój na środkowej płycie wydaje się problematyczne i lepiej płynąć przez pierwsza grzędę bliżej lewego brzegu.

Niżej rzeka wpada w szereg Kapustnych jezior. Miejscami bardzo płytko z wyczuwalnym nurtem. Na pierwszym z nich, Wierchnim, należy kierować się skośnie w prawo. Na prawym brzegu widać ślady miejsca obozowego (1,5h od Paduna). To tu rzeka wypluwa to, co zabierze na Padunie (nam zabrała jedno wiosło). Najlepiej płynąć trzymając się prawej strony. Z Wierchniego Kapustnego jeziora rzeka wypływa dwoma ramionami. Prawym, i niosącym więcej wody lewym. Najpierw mija się prawy wypływ (w okolicach wysepki), którego skryty w lesie wypływ, poznać można po widocznym prądzie wody. Ramię to płynie bystrzem o równym spadku i licznych zakrętach (WW I). Wody w nim niewiele, ale wystarczająco by uniknąć burłaczenia kajaków. Lewy wypływ o kilometr w lewo od pierwszego (8km od Paduna), widać bryzgi wody i słychać szum bystrza, którym jest:

Próg Wierchnij Kapustnyj (Miezoziernyj) (WW II):

Długość 300-400m. Początek, wąsko na ok.20m z wysokimi do 1m falami i nielicznymi głazami. Potem koryto rozszerza się i wypłyca tworząc płytkie bystrze. Ogląd niekonieczny, a jeśli, to z prawego brzegu.

Dalej ok.4km wąskim i długim jeziorem Średnim Kapustnym. Brzegi błotniste, kiepskie na miejsca biwakowe. Miejscami wyczuwalny nurt. W zwężeniu między jeziorem Średnim i Niżnim Kapustnym znajduje się zrujnowany drewniany most. Most bardzo niski. Przepłynąć można kładąc się w kajaku. Nurt słaby. Na prawym brzegu Niżnego jeziora, w odległości kilku kilometrów widoczne jest pasmo wzgórz. Umba wypływa tuż przed pierwszym z nich. Nie należy kierować się na wprost, przy prawym brzegu, lecz środkiem jeziora na wyspy, jako że całą prawą stronę jeziora zajmują rozległe, głębokie tylko na kilka/kilkanaście centymetrów mielizny. Miejsc dogodnych na obozowiska niewiele. (4km)

Bystrze Rozbójnik (Szczelistyj) (WW II):

Zaczyna się 2km poniżej wypływu rzeki z jeziora. Bystrze składa się w istocie z dwóch bystrzy rozdzielonych spokojniejszym fragmentem rzeki. Pierwsze bystrze (I+), ok.500m, jest szerokie, płytkie, z niewielkim spadkiem, z licznymi głazami i lokalnymi małymi odwojami. Struktura centrum nurtu skomplikowana. Po lewej stronie dostatecznie głębokie i czyste przejście. Następnie rzeka dzieli się jedną (przy dużym stanie wody dwoma) wysepką na ramiona. Wystarczająca ilość wody tylko w środkowym. Bez trudności (150m). Zaraz za wysepką, na zakręcie w lewo, zaczyna się drugie bystrze (500m). Duży spadek, stopniowo się zmniejszający. Na początku kilka dużych, spienionych odwojów. Początek bystrza lepiej płynąć z lewej strony (ale nie za blisko - przy samym brzegu duży, spieniony kocioł niewidoczny z napływu), potem dowolnie wśród chaotycznie rozrzuconych głazów tworzących niewielkie odwoje i fale 0,5-1m.

Przed progiem i zaraz za nim dobre miejsca na obozowiska na lewym brzegu. Ogląd progu nieobowiązkowy, a jeśli, to z lewego brzegu.

Następnie rzeka płynie kilka kilometrów przez stojące rozlewiska, po czym jezioro Dziedkowa Lambina. W zwężeniu jeziora niski most, pod którym jednak można przepłynąć. Dalej w prawo pomiędzy brzegiem a wyspą. Rzeka wypływa z jeziora dwoma ramionami położonymi w rejonie wyspy. Lewe jest nieco głębsze. Po 100-200m odnogi łączą się i rozpoczyna się:

Bystrze Siemiwierstnyj (WW I-II):

Stanowi ono siedmiokilometrowej długości pasmo następujących po sobie bystrzy, z których tylko pierwsze, a później na 5 kilometrze zasługują na kategorie. Ogląd niekonieczny. Na początku rzeka idzie bystro pod prawy brzeg i zakręca w lewo tworząc bardzo szybki, ale głęboki nurt z wysokimi falami. Należy trzymać się prawej strony, gdyż przy lewym brzegu na zakręcie, znajdują się dwie duże płyty o dużym spadku za którymi tworzą się odwoje i wysokie na 1,5-2m fale. Dalej bystra woda i na 5 kilometrze kilkusetmetrowe bystrze (WW I) z dużym nagromadzeniem głazów i falami.

Siemiwierstnyj kończy się przy wyspie, przy której główna masa wody zakręca pod kątem prostym w lewo pod wysoki piaszczysty klif. Tu zaczyna się Żemczużnoje (Perłowe) Plioso. Lewy brzeg wysoki, porośnięty sosnowym borem. Dobre miejsca na obozowiska (pomijając trud wejścia na stromą skarpę). Ulubione przez Rosjan miejsce na wielodniowe postoje. Plioso ciągnie się 6-7km. Następnie dwa proste bystrza (WW I), Karieżka I i Karieżka II w rejonie niewielkich wysepek z dużym nagromadzeniem nadwodnych kamieni i słabym nurtem. Prawe odnogi głębsze. W rejonie tym jest dużo dobrych miejsc na obozowiska. Na lewym brzegu trwa budowa turbazy. Za Karieżkami na prostym odcinku rzeki zaczyna się

Bystrze Karelskij (WW II):

Ogląd nieobowiązkowy. Długość około 1km. Duże nagromadzenie głazów, lokalne odwoje, fale. Jest szeroko i wszystkie przeszkody można łatwo ominąć. Jedyne trudniejsze miejsce znajduje się pod koniec bystrza, gdzie dwie blisko siebie położone grzędy przecinają prawie cala rzekę. Ciągną się one od mielizny przy lewym brzegu do niemal samego prawego brzegu, przy którym znajduje się duża płyta z wysoką falą. Grzędy są bardzo płytko pod wodą, czego z napływu nie widać i łatwo na nich utknąć. Tuż przy prawej płycie jest kilkumetrowej szerokości przejście i na nią też należy się kierować, by przed sama płytą w nie skręcić. Zaraz potem bystrze kończy się. W rejonie bystrza dobre miejsca biwakowe.

Po trzech kilometrach spokojnej rzeki, za ostrym zakrętem w prawo widać wysoki skalisty lewy brzeg. Na skale tej piękne miejsce biwakowe. Tu znajduje się

Próg Kanozierski (WW II+/III):

Próg i bystrze następujące po nim ma długość ponad kilometra. Ogląd możliwy z obu brzegów. Wybrać należy w zależności od przyjętego wariantu spływu. Jeśli trudniej, czyli po lewej stronie lub środkowej części nurtu, lepiej oglądać z lewego brzegu. Łatwiejszy, prawy wariant dobrze widoczny jest z brzegu prawego. Możliwości asekuracji na prawym wariancie bardzo dobre. Na lewym mniej (skały). Lewa strona rzeki ma początkowo duży spadek. Grzędy skał i płyt tworzą silne spady, odwoje i olbrzymie fale. Przejścia wąskie i wymagają energicznego manewrowania. Nurt po prawej stronie ma bardziej równomierny spadek. Jest wąsko, a niżej dość płytko z nadwodnymi głazami. Poniżej łatwe bystrze rozdzielające się na szereg ramion uchodzących do Kanoziera. Należy trzymać się głównego nurtu, czyli obecnie raczej prawych odgałęzień (konfiguracja przemiałów zmienia się, i w innym czasie główny nurt może iść lewym ramieniem). W jednym z nich, niewidoczny z napływu, blisko metrowej wysokości regularny próg (WW I+). Dalej bystrze jeszcze bardziej się rozszerza i wymaga dużej uwagi by nie osiąść na kamienistych mieliznach. Prawe ramię uchodzi do jeziora ładnym, spokojnym kanałem nad którym są ślady obozowiska.

Kanoziero:

Długie, poza horyzont, jezioro, po którym trzeba przepłynąć 21km. Dominują wiatry południowe i północne, które tworzą wysokie fale i przy dużej sile wiatru płynięcie może być niemożliwe. Przy wietrze dwójce, fale osiągały wysokość do 1m. Drogę płynięcia (przy lewym lub prawym brzegu) należy obrać w zależności od kierunku wiatru, tak by być nieco osłoniętym przez ląd i płynąć przy mniejszych falach. Przy płynięciu przy lewym brzegu dogodne miejsca biwakowe znajdują się na wyspach. Wiatr sprawia, że praktycznie nie ma na nich komarów. Charakterystycznym punktem na lewym brzegu, pod koniec jeziora, jawi się kamienisty cypel z niewielką wysepką. Tu należy odbić w poprzek jeziora ku widocznym stąd resztkom wsi Zaszejek. Umba wypływa przy widocznych z jeziora piaszczystych plażach, na lewo od wsi. W przypadku wyboru płynięcia Kicą, zatoka, z której wypływa, znajduje się za wspomnianym cyplem. Na cyplu tym dobre miejsce na biwak.

Rodwinga:

Prawe ramię rzeki wypływające z jeziora nazywa się Rodwinga. Wkrótce w prawo oddziela się od niego jeszcze jedno ramię nazywane Nizmą. Rodwinga łączy się z Kica w jeziorze Ponczoziero by, po wypływie z niego, połączyć się niżej z Nizmą scalając rzekę na powrót w jedno koryto. Niemal wszystkie spływy podążają Nizmą, aby uniknąć płynięcia przez Ponczoziero, w związku z czym brak jest dokładnych opisów innych wariantów (Rodwinga do Ponczoziera ma kilka bystrzy bez kategorii, a po wypływie z jeziora do połączenia z Nizmą dwa trudne bystrza Ponczozierskij i Bolszij Kriwiec, zwany też Podkriwiec, nie trudniejsze(?) niż WW II). Rodwinga, a potem Nizma, aż do bystrza Kriwiec płyną w podmokłym terenie, gdzie trudno znaleźć dobre miejsca na obozowiska. Pół kilometra poniżej Kanoziera znajduje się zwężenie rzeki pokryte nadwodnymi kamieniami, ze śladami na obozowisko po prawej. Bystrza zaznaczonego na mapie, jako Niżnie Kanozierski, w tym miejscu nie ma, jest tylko nieco szybszy nurt. Po 3km spokojnego płynięcia, w prawo uchodzi Nizma. Na jej początku łatwe bystrze. Przepływ Nizmy jest znacznie mniejszy, niż Umby na jej początku. Po 2km krętej rzeki i łatwych bystrzy poprzedzielanych spokojnymi rozlewiskami, rzeka zaczyna toczyć się bardzo leniwie (nurt niemal niewyczuwalny) wśród mokradeł. Zaznaczonego na mapach bystrza w rejonie dużej wyspy na rzece w istocie nie ma. Po 6km rzeka zaczyna przyśpieszać. Następuje kilka bystrzy z których trzecie bądź czwarte nosi nazwę Kriwiec.

Bystrze Kriwiec (WW II):

Bystrze długości 200-300m, położone na eSowatym fragmencie rzeki. Ogląd niekonieczny. Nieduże fale, płytko siedzące kamienie, dwa niezbyt ostre zakręty bez priżimów. Ocena wydaje się być zawyżoną.

Dalej następuje szereg bardzo krótkich bystrzy o trudnościach WW I, i po ok.2km (a nie jak w oryginale locji po 6-7) znajduje się próg Nizmienskij Padun. Poniżej niego Nizma łączy się z Rodwinga. Na całym poprzednim bystrym odcinku to lewy, to prawy brzeg jest wysoki i znajduje się tam wiele dobrych miejsc na biwaki. Szczególnie dogodne jest nad samym Padunem na szczycie wysokiej lewej skarpy.

Próg Nizmienskij Padun (Nizmieńskaja Stupieńka) (WW II+/III):

Po wyraźnym szerokim zakręcie w lewo, na kolejnym zakręcie w prawo widoczna jest wysoka skarpa lewego brzegu oraz skala w środku nurtu, na której leży naniesiona góra drzew. Tu zaczyna się bystrze, którego początek stanowi 1,5 metrowa kaskada w 8-metrowym zwężeniu rzeki. Ogląd nieobowiązkowy, ale lepiej go dokonać, jako że próg spływa się po bardzo wąskim języku wody po bokach którego pienią się boczne odboje. Powodzenie zależy od precyzji napłynięcia. Ogląd i asekuracja z lewej strony. Z prawej strony łatwa obnoska. Z wody próg jest do końca niewidoczny, ale jako orientacja miejsca napłynięcia służy prawa z dwóch pienistych fal przed progiem, tworzących się za głęboko położonymi podwodnymi głazami. Zaraz za progiem kilkadziesiąt metrów ponad 0,5m wysokich, bocznych fal tworzących się w zwężeniu rzeki, po czym spadek maleje, a koryto się rozszerza. Następny kilometr to nieprzerwane bystrze (WW I+/II), z najtrudniejszym fragmentem krótko przed wyraźnym skrętem w lewo. Chaotycznie rozrzucone głazy, lokalne odwoje, wysokie fale. Linia płynięcia dowolna.

Dalej rzeka płynie spokojnie i na początku rozlewiska o słabym nurcie, łączy się z wpadającą z lewej strony Rodwingą. Widoczne jest na niej końcowe bystrze progu Bolszoj Kriwiec. Za malowniczą wysepką (naprzeciwko, na prawym brzegu miejsce na obozowisko), rzeka wypływa z rozlewiska łatwym bystrzem zwanym Małyj Kriwiec. Po pół godzinie płynięcia na szerokim fragmencie rzeki stacjonarna sieć na łososia przegradza całe koryto. Specjalnie przygotowane miejsce na jej przepłynięcie znajduje się zwykle bliżej prawego brzegu. Po dwóch kilometrach wieś Pogost z przygotowanymi pod zagranicznych wędkarzy domkami. Zaznaczone na mapie bystrza są bystrzynami bez żadnych przeszkód. We wsi należy skręcić w prawo na, skryty początkowo, przesmyk łączący z Miedźwiedzimi Pliosami. 8 kilometrów płynięcia po długich jeziorach, z unikaniem zbliżania się ku brzegom, przy których płynięcie utrudniałyby łany podwodnych traw i białych lilii. Wszędzie na brzegach dobre miejsca na obozowiska. Obok mostu drogowego Umba - Kandałaksza część spływów kończy swoją działalność. Po prawej stronie przy moście wygodny, ale piaszczysty placyk. Poniżej mostu znajdują się jeszcze trzy progi, których autor oryginału locji nie płynął, a które opisał na podstawie relacji i oglądu filmów video. Zaraz za mostem znajduje się wyspa, którą można opłynąć z dowolnej strony (z lewej krócej). Brzegi podwyższają się, miejscami ozdabiają je niewielkie skałki, w nurcie małe wysepki. Jest to jeden z bardziej urokliwych fragmentów Umby, który warto przepłynąć nawet jeżeli nie ma się zamiaru płynąć następujących po nim tzw. "morskich progów". Powrót do mostu, wobec braku nurtu, nie stanowi problemu. Po 2,5 km płynięcia koryto rozszerza się w niewielkie rozlewisko (doskonałe łowisko łososia), na którego lewym brzegu widać zabudowania 'rybzawoda'. W miejscu wpłynięcia należy trzymać się lewej strony, jako że z prawej znajdują się płytko położone kamienie. Zaraz za pliosem zaczyna się:

Próg Pajałka (Morskij Padun) (WW II+/III+):

Długość progu 600-800m. Ogląd polecany, z prawego brzegu. Tuż przed progiem wyspa dzieląca rzekę na dwa ramiona. Nad lewym przerzucony mostek na wysepkę, z zamkniętym drewnianym jazem. Próg zaczyna się szybkim bystrzem. W miejscu gdzie oba ramiona rzeki się łączą, ale jeszcze przed połączeniem się w jeden nurt, znajduje się 1,5-2m spadek zajmujący prawie całą szerokość rzeki, z którego woda spada z duża mocą. Z jego prawej strony tworzy się silny odwój z 1,5m falą. Po lewej chaotyczne fale wśród rozrzuconych głazów (fot.). W centralnej części, ale nieco ku lewej, znajduje się język nurtu po którym można dogodnie spłynąć. Cały ten spadek można ominąć bardziej spokojnym fragmentem tuż przy skalistym prawym brzegu (szerokość ok. 2m). Dalej linia płynięcia dowolna, pod koniec z lewej strony płyta z silnym odwojem. Jeszcze jeden spory odwój w centrum nurtu.

Dalszych progów nie widziałem i przytaczam bez modyfikacji opis Kuwalina (który notabene też ich naocznie nie znał).

Bystrze (WW II/II+):

Bystrze o średnich trudnościach. Położone wkrótce poniżej poprzedniego i zaczynające się na łagodnym zakręcie w prawo. Długość 500-600m. W drugiej części bystrza przy lewym brzegu niska drewniana ścianka [drewniane umocnienia ukierunkowujące nurt pozostałe z epoki spławu drewna po Umbie. Wszystkie wcześniejsze wspominane przez Kuwalina są już polikwidowane i nie przytaczałem ich w opisie. Niewykluczone, że i te nie istnieją]. Zaraz za nią, w lewo, znajduje się głęboka zatoczka, nad którą wznoszą się dwie kamienne konstrukcje. W środkowym nurcie kilka mocnych odwojów, które wszystkie bez trudu można obejść. Wszystko wskazuje na to, że płynąc cały czas przy prawym brzegu można przejść całe bystrze bez jakichkolwiek problemów. Ogląd progu lepiej czynić z prawej strony.

Bystrze (WW I/I+):

Położone w przysiółku [nie w głównej miejscowości] Umba. Świadkowie twierdzą, że bystrze to nie jest trudniejsze od bystrza Ostrownoj [na początku rzeki].

Po wpadnięciu rzeki do morza należy płynąć w lewo i wpłynąć w pierwszą głęboką zatokę, którą można dopłynąć do centrum miejscowości wprost pod przystanek autobusowy (4km).

 
 

Materiał pochodzi z serwisu
kajak.org.pl