sejm.jpg Zakończył się proces legislacyjny nowej ustawy o sporcie. 16 października 2010r. ustawa wchodzi w życie i tym samym znikają uprawnienia Instruktora Rekreacji Ruchowej.

Zgodnie z wcześniejszymi prognozami sprawa dobiegła końca dosyć sprawnie. 5 lipca Prezydent złożył swój podpis, a 15 lipca ustawę opublikowano w Dzienniku Ustawu z 15 lipca 2010 Nr 127 poz. 857. Trzy miesiące od opublikowania, czyli 16 października 2010r. nowe przepisy wchodzą w życie.

Przypomnijmy, że nowa ustawa ustawa łączy dwie dotychczasowe ustawy: o kulturze fizycznie i o sporcie kwalifikowanym, praktycznie likwidując pierwszą z nich. Jednym jej głównych celów jest deregulacja w zakresie rekreacji i turystyki. W związku z tym zostały wykreślone wszelkie odwołania do uprawnień Instruktora Rekreacji Ruchowej (IRR).

Historia uprawnień państwowych IRR zaczęła się w 2001 roku. Wprowadzono je w sposób dosyć nieprzygotowany i siłowy, ingorując istniejące od dawna stopnie PZKaj i PTTK. IRR nie miał dobrej renomy w środowisku. Przez ostatnie 9 lat narzekano na niskie umiejętności osób po tym szkoleniu. Likwidacja uprawnień państwowych stwarza miejsce dla starych (PZKaj, PTTK) i nowych (EPP, PSKK) systemów certyfikacji.

Bartosz Sawicki -- 08.09.2010 o 10:02 -- 21 koment.

komentarze

08.09.2010 o 23:49

Czyli niniejszym IRRa już nie będzie i nie jest potrzebny? :)

~Andrzej

09.09.2010 o 09:27

@Andrzej:
Znika IRR oraz wszelkie odwołania do tych uprawnień w ustawie i rozporządzeniach. Znika więc także obowiązek zapewnienia IRRa na każdym spływie. Ale można sobie wyobrazić, że organizatorzy będą nadal honorować legitymacje IRR (podobnie jak PZKaj, czy PTTK), jako poświadczenie pewnych umiejętności.

Bartosz Sawicki

09.09.2010 o 11:11

Z tytułami nadawanymi przez PTTK i PZKaj jest trochę inaczej - organizacje nadal istnieją, nadają je, tyle że nie ma do nich odwołań w prawie ogólnym (są to tytuły/uprawnienia organizacyjne).
Natomiast IRR znikł całkowicie - nie ma żadnych zapisów co do niego.
Nie mam pojęcia jaki jest status prawny takiego czegoś.
Co oczywiście nie wyklucza, iż np. firma zatrudniająca kogoś do prowadzenia spływów nie może prosić o wylegitymowanie się którymś z ww. tytułów.

Piotr Kaliszek

09.09.2010 o 13:12

Witam, z powyzszych wypowiedzi i z tekstu p. Sawickiego, można zatem wywnioskować, ze legitymacja IRR traci jakikolwiek sens bytu? Szkoda, bo może czesc ludzi posiadająca takowe kwalifikacje nie wyrózniała sie nadzwyczajnymi umiejetnościami, ale druga cześć osób z legitymacją IRR jednak mogła sie poszczycic sporymi. Tym bardziej szkoda, ze kurs, egzamin, lekarze itp rzeczy nie kosztowały mało. Po nowelizacji ustawy mamy do czynienia z jeszcze wiekszym zamieszaniem niz było przed 2001 rokiem. Pytam zatem jakie kwalifikacje obowiązuja teraz do prowadzenia spływów, wypozyczalni kajkowej, klubu kajakowego?

~wodny bieszczadnik

09.09.2010 o 13:21

Tak, straciła - poza takim, że ktoś (właściciel wypożyczalni, organizator spływu) z własnej, nieprzymuszonej woli będzie chciał uznać, iż będzie zatrudniał tylko takie osoby.
A dokładnie straci 16.10.2010 r.
W nowej ustawie o sporcie nie ma ni słowa o tym, by jakiekolwiek uprawnienia do prowadzenia spływów były potrzebne.
Jednak dokładnie w tym samym czasie wejdzie zmiana w ustawie o żegludze śródlądowej, której Art. 37a. pkt 14. mówi, że: "Minister właściwy do spraw transportu określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowe warunki zachowania bezpieczeństwa przy uprawianiu turystyki wodnej, biorąc pod uwagę potrzebę zapewnienia bezpieczeństwa żeglugi."
Co będzie w tym rozporządzeniu? Kiedy będzie wydane? Na razie nie wiemy.
To chyba jedyne miejsce, w którym jakiekolwiek ograniczenia czy wymaganie uprawnień mogłyby się pojawić.

Piotr Kaliszek

09.09.2010 o 20:06

Myślę, że organizatorzy powinni nadal honorować legitymacje IRR , PZKaj, czy PTTK jako poświadczenie pewnych umiejętności. Będą już jednak mieć mozliwośc wyboru kogo sobie zorganizują, skoro już nie będzie obowiązku zapewnienia IRR na spływ zorganizowany.

Aro

14.09.2010 o 15:16

A co z tymi, którzy chcieli zrobić te uprawnienia, aby zdobyc te umiejętności i wiedzę? W jaki sposób po deregulacji IRRa bedzie można tego dokonać? Czy ruszą jakieś inne kursy, odpowiadające swoim programem i wymogami egzaminacyjnymi kursowi IRR? Planowałem iść na ten kurs w przyszłym roku.

~Mikołaj

14.09.2010 o 19:40

Znacznie lepszym sprawdzianem jest zrobienie, w dobrym klubie, uprawnień Przodownika Turystyki Kajakowej PTTK/Instruktora TK PZKaj
Zdecydowanie wyższy poziom, dopracowane programy szkolenia.
No i polecamy PSKK. Wkrótce pewnie dopracujemy się wyższych stopni/pasków.

Piotr Kaliszek

18.09.2010 o 20:19

"Znacznie lepszym sprawdzianem jest zrobienie, w dobrym klubie, uprawnień Przodownika Turystyki Kajakowej PTTK/Instruktora TK PZKaj" mieszkam w Rzeszowie gdzie jest najbliższy dobry klub PTTK oferujący uprawnienia ?
Będę wdzięczny za pomoc.

Tomek

24.09.2010 o 15:12

Mija prawie tydzień od ostatniego postu, a podpowiedzi jak nie było tak nie ma...Szkoda, bo ja też jestem zainteresowany szkoleniem w jakies najblizszej Bieszczad placówce klubu PTTK lub PZKaj.

~wodny bieszczadnik

24.09.2010 o 17:05

Oferta szkoleń jest w bardzo uboga. Zresztą sam zobacz:
http://kajak.org.pl/kontakty/kategoria9

Bartosz Sawicki

25.09.2010 o 19:07

Myślałem,że ktoś poleci konkretny "dobry klub"

Tomek

25.09.2010 o 23:54

Trochę śmieszne jest polecanie tzw. dobrego klubu skoro ciężko taki wskazać. Wcześniej przynajmniej było dość łatwo znaleźć organizatora kursów IRR. Szkoda więc na darmo teoretyzować. Skoro zniszczyło się system szkolenia IRR to gdzie jest ten rzekomo lepszy system?

Aro

26.09.2010 o 08:51

"Jeszcze się taki nie narodził, co by wszystkim dogodził :-)
Szczerze powiedziawszy nie pojmuję części postów, za czym ta tęsknota?
I skąd ta niezrozumiała roszczeniowość, niektórych piszących?
Nowa ustawa, przy okazji zlikwidowała jedną z większych głupot, jakich w polskim prawodawstwie jeszcze cała masa. Jakby koledzy nie zauważyli, to przypominam, że zniesiono bezsensowne uprawnienie, które było fikcją. Na dodatek kosztowną fikcją. Pisano o tym na kajak.org wielokrotnie.
Osławiony IRR nikogo kajakarsko nie rozwijał, był jednym z wielu wymogów utrudniających nam życie i wyciągającym kasę z kieszeni. Na szczęście już go nie ma.
A wszystkim, którzy chcą się rozwijać na początek parę linków:
Lista klubów zrzeszonych w PZKaj http://www.pzkaj.pl/czlonkowie.php
Może nie tylko Tomek, ale i więcej osób znajdzie dla siebie klub, w którym będzie mogło się rozwijać. Może nawet we własnym mieście. W końcu IRR, też nie był powszechnym szkoleniem organizowanym w każdej gminie i trzeba było ruszyć cztery litery, aby go posiąść ;-) Co stoi na przeszkodzie, aby poszukać w najbliższej okolicy (np. 100-200 km) jakiegoś klubu?
Jeśli strach przed podróżą, to może wersja zdobywania kwalifikacji mniej skuteczna i bardziej wymagająca, parę linków:
Ogólny zarys, co kajakarz powinien umieć: http://blog.kajak.org.pl/fok/files/2009/12/Ogolny_projekt_SKK.pdf
Już bardziej szczegółowo tutaj:
http://kajak.org.pl/wiedza/technika/
http://kajak.org.pl/wiedza/locja/
http://kajak.org.pl/wiedza/bezpieczenstwo/
http://kajak.org.pl/wiedza/metodyka/
Oczywiście googlując można znaleźć wiele innych stron poświęconych tej tematyce. Nie wspominając o filmikach, których przybywa każdego dnia tysiące. Spośród nich można wyłowić prawdziwe perełki i uczyć się do bólu trudnego rzemiosła, jakim jest kajakarstwo ;-)
A jeśli ktoś koniecznie chce zdobyć jakiś papier potwierdzający umiejętności, to przypominam, że w dalszym ciągu można posiąść tytuł instruktora sportu z specjalnością kajakarstwo. Jest to jak najbardziej uprawnienie honorowane, a często nawet niezbędne.
Warunki, jakie należy spełnić, aby to uprawnienie uzyskać, są identyczne jak, na IRRa. Takich szkoleń trochę się w kraju organizuje.
A jeśli, ktoś nadal ubolewa i nie może zapomnieć o IRR, to są firmy, które chyba nadal takie szkolenia prowadzą. Twierdzą nawet, że „Dotychczas uzyskane uprawnienia zawodowe zachowują ważność niezależnie od wprowadzanych zmian w przepisach”
Na potwierdzenie tych słów link: http://tonus.com.pl/pl/szkolenia/
Tak się składa, że wczoraj przyjechało do nas dwóch kolegów średnia wieku +40 ;-)
Chłopaki pokonali 260 km, aby podnosić swoje kwalifikacje, wczoraj pływaliśmy do zmroku. Dzisiaj popływamy od 11 pewnie z trzy godzinki. Pomimo, że od rana leje, ma dojechać jeszcze 5 osób. Pokonają 140 km, aby się szkolić.
Koledzy wybaczą, ale kiedy czytam podobne komentarze, to coś się we mnie burzy. Wydaje mi się, że pomimo mizerii na rynku, jeśli ktoś naprawdę chce podnosić swoje kwalifikacje znajdzie miejsca gdzie można to zrobić. Ale przede wszystkim należy chcieć, pływać i spotykać się z ludźmi, którzy pływają.
I jeszcze dwie oczywiste oczywistości zawarte w ludowych mądrościach ;-)
„Kto szuka, ten znajdzie” nie cytujcie tego w Czechach ;-)
„Dla chcącego nic trudnego”
Pozdrawiam.
PS. Coś mnie przy niedzieli przysłowia prześladują :-)

Robert Hankiewicz

26.09.2010 o 13:06

Gdybyś poszukał na stronie, to pewnie byś znalazł:
http://kajak.org.pl/kontakty/
Popatrz na kluby i organizatorów szkoleń.
Dwóch Rzeszowskich klubów nie znam, popytaj na pl.rec.kajaki
Najbliższe polecane - Bystrze (klub, szkolenia), Retendo (szkolenia górskie)
Piotr

Piotr Kaliszek

26.09.2010 o 13:09

A jeśli chodzi o IRRa to pewnie nikt tytułu nie zabierze, tyle, że ono po prostu nic nie znaczy (i po 16.10 nie można go będzie zdobyć).

Piotr Kaliszek

27.09.2010 o 15:15

Warszawska retoryka.... Jak to nic nie znaczy? Ciężko pracowałem, aby zdobyć te uprawnienia i naprawdę łza mi się w oku kręci na myśl, że teraz mam czerwoną książeczkę wyrzucić do kosza.
Może dla Pana Piotra ona nic nie znaczy (ma Pan ją w ogóle?) ale wg mnie likwidacja IRR to rażąca niesprawiedliwość w stosunku do wszystkich, którzy zdobyli te uprawnienia legalnie.

~anonimowy kajakoholik

27.09.2010 o 18:04

Dziękuję za pomoc.

Tomek

27.09.2010 o 21:35

Zgadzam się w 100 % z anonimowym kajakoholikiem. Czytając rewelacje typu: "zdobycie IRR nic nie znaczy"
człowiek się denerwuje, tym bardziej ,gdy to pisze ktoś kto nie ma zapewne IRR-a. Ludzie włożyli sporo czasu i pieniędzy zdobywając legalne, państwowe uprawnienia a tu ktoś pisze , że to nic nie znaczy....

Aro

28.09.2010 o 08:07

Warszawska retoryka...? A co to takiego? Co ma piernik do wiatraka?
Czytajmy ze zrozumieniem, Piotr nigdzie nie napisał, że Wasz wysiłek włożony w zdobycie tego uprawnienia nic nie znaczy. Napisał jedynie, że samo uprawnienie nic nie znaczy.
Zgadzam się z Wami, że to wielka niesprawiedliwość. Wiele osób zdobyło to uprawnienie stosunkowo niedawno, włożyło jakiś wysiłek i spore pieniądze. Jak widać wszystko "psu na budę". Jednak winnych szukałbym w innym miejscu.
Może koledzy sprawdzą, kto tę głupotę uchwalił? Zamiast piętnować Piotra, może warto się zastanowić następnym razem, przed wrzuceniem swojego głosu do urny wyborczej?
I nie żebym tu polityczną agitację prowadził, ale ktoś te bzdety wymyśla, a my się później walimy po łbach ;-)
Pozdrawiam

Robert Hankiewicz

28.09.2010 o 09:48

Zrobiłem to uprawnienie, wkładając jak wszyscy trud i pieniądze.
Zrobiłem je dla papierka jednak, bo uważam, że to szkolenie - w swych założeniach - nie wymusza dobrego merytorycznie kursu.
Skąd mój osąd?
Cześć ogólna - nie priczom do kajakarstwa.
Nie ma żadnych warunków wstępnych kandydatów - a liczba godzin specjalizacji zdecydowanie zbyt mała by wyszkolić dobrego instruktora.
Bardzo często organizowane przez firmy, które nie maja pojęcia o kajakarstwie.
Dlatego, spośród różnych tytułów instruktorskich - te cenię zdecydowanie najmniej i cieszę się, iż niebawem nie będę zobligowany do jego posiadania.
Choć nie przeczę, że przy okazji robienia specjalizacji czasami były robione dobre szkolenia, prowadzone przez kluby, wykraczające poza wymagane minimum.
I zgadzam się, że wprowadzanie kosztownego uprawnienia i likwidowanie go po kilku latach - to bardzo nieuczciwa praktyka.

Piotr Kaliszek

Moderujemy komentarze. W trosce o jakosc dyskusji usuwamy wulgarne lub niezwiązane z tematem komentarze.

Dodaj swój komentarz:
Treść:
Podpis:

Bronimy się przed automatami spamerów, dlatego niezalogowani muszą odpowiedzieć na pytanie:Jeden plus jeden?
Jaką liczbę otrzymam, jeśli dodam jeden do liczby kajaków na powyższym zdjęciu?
 
 

Materiał pochodzi z serwisu
kajak.org.pl